niedziela, 6 listopada 2011

4 miesiące

No, 4 miesiące to kupa czasu, no nie? 1/3 roku itp. Wystarczająco dużo na przeminięcie pewnych rzeczy.
No to coś przeminęło. W sumie notka miała być wczoraj, ale powiedzmy, że 5.11 to data wystarczająco fajna sama w sobie.
Jest to niemal na pewno ostatni wpis na blog, spełnił on swoją rolę.
Bye bye beautiful.

wtorek, 18 października 2011

Sex in the City

Czyżbym po raz kolejny był świadkiem jak fajne dziewczyny zachwycą się wrocławskim klubowym życiem i patrzeć na ich powolną ewolucję w głupie suki?
W sumie to nie dotyczy tylko dziewczyn spoza Wro, np. niektóre z Wrocka też są sukami jedna jest cudowna zawsze i wszędzie.



Stop making the eyes at me, I'll stop making the eyes at you
And what it is that surprises me, is that I don't really want you to
And your shoulders are frozen (as cold as the night).
Oh but you're an explosion (you're dynamite!)
Your name isn't Rio, but I don't care for sand.
And lighting the fuse might result in a bang, with a bang-go.

piątek, 14 października 2011

A tak jakoś.

So hold me when I'm here
Right me when I'm wrong
Hold me when I'm scared
And love me when I'm gone
Everything I am
And everything in me
wants to be the one
You wanted me to be
I'll never let you down
Even if I could
I'd give up everything
If only for your good


Zła wiadomość jest taka, że nie pogram sobie w podstawowym składzie Amatora II.
 Dobra natomiast, że może zagram parę meczy w jedynce ;/

piątek, 7 października 2011

Kurwa kurwa kurwa kurwa

Pierwszy mecz sezonu 16.10, a ja dzisiejsza gra chujowa i żałosna. Trzeba będzie ostro zapierdalać. A było tak zajebiście już ;/.
ps. chuj chuj chuj chuj

środa, 5 października 2011

3 miesiące!

A właściwie "3 miesiące ;<". No ale cóż, serce różni się tym od murzyna, że nie sługa (A., uśmiechnęłaś się? ;D). Powiedziałem, że będę czekał, póki co 3 miesiące czekam, powiedziałem, że nie wiem jak długo, cóż, nadal tego nie wiem.

Czego ona chce,
on chce byś się postarał usłyszeć jej subtelny alarm,
Czego ona chce,
ona chce byś docenił powaby ciała jej,
ale nie od razu za nią szalał ! 

wtorek, 4 października 2011

Kubuś!

 Wiesz, Prosiaczku... miłość jest wtedy... kiedy kogoś lubimy... za bardzo.

Miałem super fragment do wrzucenia na bloga i nie pamiętam co to miało być ;/

Nie do końca to miało być (chyba), ale to z rana mi się przypomniało. Cudo.

sen
czmychnąć weń
zbiec jak tchórz
w fazy delta cichą otchłań spaść
od twych rąk
od twych ust
obojętnych tu na jawie

spać
przespać rok
siedem lat
krasnoludy, końce świata śnić
bo tu nic
tylko śmierć
usychanie tkanek
rozpacz, że nie kochasz mnie 

 

niedziela, 2 października 2011

Rozkołysanka

Tak na dobranoc, wkleję całość bo bardzo lubię. Akurat po FL to nie można się spodziewać takiej uroczej piosnki

Czasami lepiej jest spać
W cieniu ogrodu dzikich traw
We śnie budować nowy świat
Czasami lepiej spać ...

NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĄ DZIKIE DRZEWA
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI KWIATÓW RÓJ
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI LEŚNY SKRZAT
NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĘ JA
..... tylko zaśnij .....

Czasami lepiej jest spać
W cieniu ogrodu dzikich traw
We śnie budować nowy świat
Czasami lepiej spać ...

NIECH CI SIĘ PRZYŚNI ZŁOTE NIEBO
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI PEREŁ SZNUR
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI WIELKI PTAK
NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĘ JA
..... tylko zaśnij .....

Czasami lepiej jest spać
W cieniu ogrodu dzikich traw
We śnie budować nowy świat
Czasami lepiej spać ...

NIECH CI SIĘ PRZYŚNI SZKLANE SŁOŃCE
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI WYSPA RÓŻ
NIECH CI SIĘ PRZYŚNI CAŁY ŚWIAT
NIECH CI SIĘ PRZYŚNIĘ JA
..... tylko zaśnij .....



Może kiedyś się wybierzemy i usłyszymy na koncercie.
1.10 grali i nie poszedłem :<  

Co wynika z oglądania telewizji...

Kiedy nie chcesz już śnić
Cudzych marzeń
Bosa do mnie przyjdź
I od progu bezwstydnie powiedz mi
Czego chcesz
Słuchaj jak dwa serca biją
Co ludzie myślą - to nieistotne


Tylko tutaj to jest dla znajomej ;) 

Ty miałaś pociąg do Żywca,
Ja pociąg do Twoich ud.
I taką życia koleją,
Trafiłem wprost pod Twój but.


A to jest już wybitnie z TV, piosenka słaba, ale co tam
Dwa wersy mnie zmiotły (górne ;p)  

czwartek, 29 września 2011

Humory, klubory

Klubów nie ma, ale i tak jest zajebiście... No prawie.

To jej intryga
Ona widzi konsekwencje, ale po niej to spływa
To intrygantka oraz jej intryga
Ona z nas wydobywa żądzę krwi
Robi to specjalnie mówię Ci


dobra nuta ;) ale wyjątkowo nie pasuje do sytuacji, bo jestem miło zaskoczony zachowaniem L. Ciekawe#1 o co właściwie chodzi (za dużo myślenia - za dużo teorii). Ciekawe#2 jak mało trzeba, że poprawić humor facetowi ;)

Bo ona jest, jest ładna i cwana
Wykorzystuje każdego napotkanego pana
Uwierz mi jest ładna i cwana
I choć przez wielu jest kochana to przez życie idzie sama wciąż


Tylko ja widzę to trochę inaczej. Widzimy, co chcemy widzieć. 

poniedziałek, 26 września 2011

Lo.

Potrafię opisać Lo (tu wracam do pamiętnika) tylko w najbardziej trywialnej poetyce: powiedzieć, że włosy ma kasztanowe, a usta czerwone jak czerwony, świeżo polizany cukierek, z pięknie pulchną dolną wargą

wszelkie podobieństwa przypadkowe ;p 

niedziela, 25 września 2011

And I'd give up forever to touch you...

I don't want the world to see me
Cuz I don't think that they'd understand
When everything's made to be broken
I just want you to know who I am


ech ech ech, uczucia ;/. L...

Brakuje mi naszych rozmów, szczerość potrafi sporo zepsuć.
Niestety. Chyba pora spać, bo biorą mnie smęty. 

Pewne piosenki kojarzą się tylko z jedną osobą...

There are nine million bicycles in Beijing
That's a fact
It's a thing we can't deny
Like the fact that I will love you till I die


Dla odmiany teraz o innej, bardzo ważnej
Kawałek serca permanentnie zajęty. Ale tylko kawałek. 

piątek, 23 września 2011

Cudo!

Me gusta kapusta
cudo cudo!
Chesław (nie że spokemonić tylko, że miało być nawiązanie do Che) w formie 

niedziela, 18 września 2011

lol demoty ;d

http://demotywatory.pl/3450662/Doprowadzilas-faceta-do-lez-
Albo oba (w sumie nie płakałem ;d)

ps. postanowienie z poprzedniego posta poszło w pizdu po 24h ;p

sobota, 17 września 2011

piątek, 16 września 2011

Niu lajfstajl

Chciałem znaleźć dobry cytat, nie udało się ;/

Nasze nogi są jak z gumy... a moje dzisiaj jak z waty.

Without pain, without sacrifice, we would have nothing.


chyba znalazłem

ps. e-pamiętnik, fajnie, trochę pedalsko, ale co tam.
Zupełnie jakby ktoś miał się dowiedzieć... 

czwartek, 15 września 2011

Cytaty, cytaty...

"A jednym ze sposobów zabicia nudy jest idealizm. Wyobrażasz sobie sytuacje, które się generalnie w życiu nie zdarzają, ale warto o nich marzyć. Warto o nich myśleć i przynajmniej mieć jakąś sferę tylko i wyłącznie dla siebie. Zonę, w której jesteś sam ze swoimi wyobrażeniami."
Grabaż, bo kto inny. Warto marzyć?


 A wise person once told me that if a guy wants to be with a girl, he will make it happen, no matter what...

No i nie wiem, czy warto dalej walczyć...

Paramore, Hayley Williams etc

 <3 <3 <3

Second chances they don't ever matter, people never change.
once a whore you're nothing more, I'm sorry, that'll never change.
And about forgiveness, we're both supposed to have exchanged.
I'm sorry honey, but I'm passin' up, now look this way.
Well there's a million other girls who do it just like you.
Looking as innocent as possible to get to who,
They want and what they like.
It's easy if you do it right.
Well I refuse, I refuse, I refuse!


Szkoda, że nie wszystkie tak myślą...
Nie mnie oceniać zresztą... 

środa, 14 września 2011

A teraz do rzeczy...

Ten blog powstał zasadniczo tylko i wyłącznie z inspiracji pewnej kobiety, jak i pewną kobietą. Nawet bardziej to drugie. Ona ma photobloga, ja zdjęć nie robię, więc pierwsza część odpada.
No i będzie właśnie o niej. Nazwijmy ją Goszka. Albo Gorzka. W każdym razie wymyślone dzisiaj i inspirowane piosenką PP.

"Widzę, że niewiele rozumiesz
Z tego co do ciebie czuję
Głośno nie mówię nic a nic
Umiesz schować się w tłumie
Idiotycznych kombinacji
 i poharatanych serc"
...
Z dedykacją, której Ona nigdy nie przeczyta.

Bywa.

Bida panie, bida...

Blog wygląda biednie, jest biedny. Owszem, mam taką świadomość.
Ale to jest z założenia tylko "zlew" do wylewania z siebie tego, czego dusić się nie powinno, a nie chcę mówić innym.
Kiedyś go dopracuję, o ile będzie mi się chciało go dłużej prowadzić.