piątek, 10 lutego 2012

Match, a raczej The Match!

No i w niedzielę, 11:00, chyba najważniejszy mecz w sezonie, pierwszy przegrany 2:3, czas na rewanż. Skład słaby (mocno przetrzebiony) ale miejmy nadzieje, że przyjęcie będzie siedzieć a i w ataku coś się ugra.


True focus lies between rage and serenity

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz